Łeba – muzeum wyrzutni rakiet

By admin, Wrzesień 9, 2018

Gdyby ktoś się mnie zapytał gdzie jest muzeum wyrzutni rakiet to nie wiem czemu, ale bardziej kierował bym moje skojarzenia w kierunku gór niż w placówkę która znajduje się nad morzem. Co ciekawe miejsce to wybrano nie bez powodu ponieważ było oddalone od jakiejkolwiek cywilizacji pozwalając naukowcom na pracę w spokoju, nie zdradzając planów 3 Rzeszy. Aż strach pomyśleć co by było gdyby ktoś wykorzystał technologie znajdującą się w Łebie wczas .

 

Muzeum odkryłem przypadkiem będąc na wycieczce w Słowińskim Parku Narodowym bo tam te muzeum się znajduje.Muzeum jest placówką  sezonową czynną od maja do października i nie nadaje się zbytnio na zwiedzania w brzydką pogodę ponieważ znajduje się na świeżym powietrzu nie licząc magazynu z rakietami typu meteor. Same muzeum znajduje się w Rąbce która jest dzielnicą Łeby. Można tam się dostać szlakiem na piechotę co daje ok 3,3 km , wypożyczyć rower lub dojechać meleksem co w naszym przypadku 2 dzieci i 2 dorosłych wyniosło by ok 70 zł czyli więcej niż koszt muzeum który wynosi 28 zł za 4 osoby.

Sam obiekt był poligonem doświadczalnym który powstał w 1940 roku i był użytkowany do końca wojny. Potem przejęły go wojska radzieckie i słuch o placówce zaginął do 1965-67 kiedy na terenie obiekty utworzono Stacje Sondażu Rakietowego gdzie mieliśmy szanse na polski program kosmiczny ,no ale wielki czerwony brat ją zlikwidował.A wielka szkoda

Wracając do obiektu Niemcy testowali tu rakiety Reihentocher oraz Reihnbote .Pierwszy czyli córka renu były to pociski ziemia- powietrze kierowany radiowo a jego główny celem była obrona przeciwlotnicza. Nigdy nie użyto tych pocisków bojowa ponieważ pojawiły się problemy z napędem. Był to pocisk ponaddzwiękowy który wyprzedzał swoją epokę a przetestowano go 51 razy po czym projekt zamknięto w 45 roku czyli na końcu wojny.

Drugim rodzajem rakiet było v4 czyli Posłaniec renu ,rakieta testowana nie tylko w Łebie ale także w Bydgoszczy jednak jej skuteczność i celność była kiepskiej jakości potrafiąc mijać się z celem kilometry, a nie które rakiety to sami Niemcy nie wiedzieli gdzie poleciały

Rosjanie po wycofaniu się Niemców przejęli obiekt i nie dopuszczali tu nikogo do 1967 aż utworzono tu instytut badan meteorologicznych . Jednak Niemcy wysadzali tylko wejścia nie niszcząc swojego dorobku ponieważ uważali że niedługo i tak wrócą na swoje ziemie ( od dawna te ziemie należały do Niemców).

Rosjanie przejęli broń i na jej podstawie zbudowali swoją.

Polski program Apollo

Jak wiadomo program Apollo rozwinął się dzięki myśli technicznej niemieckich inżynierów . Sam Von Braun został dyrektorem NASA, a zbudowana przez niego rakieta Saturn pozwoliła amerykanom skolonizować złoty glob. Co ciekawe był oficerem SS podejrzewanym o zbrodnie jak ludobójstwo, a mimo tego spokojnie opracowywał projekt Apollo w USA.

W Polsce mieliśmy Jacka Walkiewicza oraz Adam Obidziński którzy stworzyli rakiety typu Meteor, a w tym najsłynniejszą Meteor 2.  Najsłynniejsza dlatego że model 2K osiągnął pułap 100 KM co było umowną granicą kosmosu. Jak dowiedzieli sie o tym Amerykanie to umieścili rakietę w pierwszej trójce najlepszych rakiet co było powodem zamknięcia ośrodka i zwinięcia projektu. Co ciekawe sam Pan Jacek Walkiewicz pomagał w budowie projektów kosmicznych Indiom co pokazuje jak zaawansowaną wiedzą dysponowali wtedy Polscy naukowcy.

To co opisałem dowidziałem sie podczas oprowadzania przez przewodnika który jest w cenie biletu – za to duży plus bo co innego jak ktoś czyta tablice a co innego jak ktoś o  tych tablicach nam opowiada i to z werwą.

W muzeum znajdziemy replikę rakiety V2 ( robi wrażenie) , rakietę wylicytowaną na Orkiestrze Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka z Autografem. Hangar za V2 wypełniony jest historią polskiej myśli technicznej która brała udział w kosmosie oraz rakiet typu Meteor.

Za wstęp dla 4 osób zapłaciłem 28 zł

Miłym zaskoczeniem była cena popcornu bo za dość spore dwa opakowania ( jeden solony drugi z karmelem ) zapłaciliśmy 10 zł

zdjęcia własne

What do you think?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Facebook