Recenzja książki ” Co nas nie zbije” Scotta Carneya z przedmową Wima Hoffa

Ostatnim czasem bardzo popularnym temat poruszanym przez media stało się morsowanie. Zanurzenie się w zimnej wodzie przez krótki okres czasu ma za zadanie podnoszenie odporności organizmu. A co gdyby ktoś wspinał się na Śnieżkę w samych spodenkach i bez koszulki? Uznaliśmy by go za wariata i szaleńca. Jednak Wim Hoff ma zupełnie inne spojrzenie na ten temat pokazując że zimno może być naszym sprzymierzeńcem a nie wrogiem. Książka jest testem sceptycznego dziennikarza który zajmuje się obalaniem cudotwórców.

Książki “Co nas nie zabije” to opowieść dziennikarza Scotta Carneya który chce obalić mit Wima Hoffa testując jego metody na własnej skórze. No dobra a kim jest ten Wim Hoff. Jest to Holender mający swój ośrodek szkoleniowy w Polsce. Tak dobrze słyszeliście w Polsce , nie USA , Niemczech czy Francji a w Polsce. Dlaczego tak jest o tym później.

Wim Hoff jest znany jako “Iceman” ze względu na swoje zdolności regulowania temperatury ciała i wytrzymywanie wyjątkowo niskich temperatur prowadzących zwykłego człowieka do hipotermii lub nawet śmierci.

Do Wima Hoffa należy wiele ekstremalnych rekordów. Jednym z nich jest najdłuższa kąpiel w lodzie której rekord był bity wielokrotnie na oczach widzów i wynosi 1;52 h. A pomyśleć że człowiek trzęsie się z zimna po prysznicu. Co ciekawe temperatura ciała spadła tylko z 37,7 do 37,4 ( jak widzicie temperatura jest podwyższona). Mało rekordów? Zdobycie szczytu Kilimandżaro w samych szortach i to nie raz. Mało tego robił to z osobami które sam przeszkolił wielokrotnie. W 2018 roku w 31:25 h zdobył Kilimandżaro z 18 osobową grupą. Dla nie wtajemniczonych normalnie zajmuje to kilka dni z powodu konieczności aklimatyzacji i choroby wysokościowej. Maraton na pustyni w Nubii bez picia też nie był dla niego problemem. Pomijam parę innych biegów z temperaturze -20 i więcej.

Co do ośrodka Wima Hoffa to znajduje się w Karkonoszach. Rozbawił ale też oburzyło mnie określenie tego miejsca ” śnieżną głuszą gdzieś w Polsce”. Poczułem się jakbym mieszkał w kraju 3 świata z drewnianymi domostwami. Sama baza znajduje się w miejscowości Przesieka która została zakupione za pieniądze z umowy reklamowej.

Jak to się stało że Wim został Wimem?

Jak zawsze początki nie są łatwe na naszego Icemana nikt nie zwracał uwagi. Niestety nie jest to tego typu historia gdzie wszystko się układa a Wim jest w czepku urodzony.Cała historia według autora zaczęła się w 1979 kiedy Wim wskoczył do kanału zimą i zalała go fala endorfiny. Od tego czasu zaczął powtarzać te wyczyny. Sam model oddychania który promuję wziął się z dwóch kwestii: pierwsza to branie głębokiego oddechu podczas skoków do wody a druga oddychanie kobiet podczas porodu.Przez 15 lat trenował swoje umiejętności bez większego rozgłosy. Jednak dość mocno dotknął go los. Najpierw u żony wykryto chorobę psychiczną a potem żona popełniła samobójstwo skacząc z okna. Zdarzenia z jego życia skłoniły go do pomagania ludziom odzyskać spokój.

Rozgłos Wima zaczął się od uratowania mężczyzny który zapadł się pod cienkim lodem.Wtedy został właśnie ochrzczony mianem Icemana. Jeden z dziennikarz holenderskich zaproponował przepłynięcie pod lodem 50 metrów bijąc rekord Guinnesa W tym celu były przygotowane dwa otwory oraz nurek zabezpieczający akcje. Pierwszego dnia Wim miał przepłynąć tylko do pierwszego utworu aby ustawić odpowiednio kamery. Wim chciał jednak chciał pokazać że może więcej. Nie przewidział jednak że zamarzną mu powieki i będzie musiał ratować go nurek. Na drugi dzień powtórzył wyczyn osiągając sukces ,rozpoczynając tym samym karierę medialną. Jednak to nie jedyny problem podczas bicia rekordów. Podczas maratonu pod kołem podbiegunowym mało nie stracił palca. Podczas wspinania się na Mount Everest zatrzymał się na wysokości 7700 musiał zawrócić aby nie stracić stopy. Pokazuje to że sam Wim nie jest niezniszczalny a autor ukazuje też niepowodzenia

Sam autor książki udaje się do Polski aby odbyć kurs pod okiem Hoffa. Rozpoczyna kurs wraz z innymi osobami które są chore np : na chorobę Parkinsona.

Czego dowiem się z ksiązki:

  • W jaki sposób samemu wprowadzać metod Wima Hoffa
  • Co to jest tłuszcz brunatny i dlaczego jest ważny
  • Na co przydaje się medytacja
  • Kto prowadził badania w obozach koncentracyjnych nad zimnem
  • Co to wazokostrykcja

Sam autor wybrał się na Śnieżkę i opisuje swoje odczucia jakie zachodziły podczas tej wyprawy. Jednak to wszystko jest podparte przygotowaniami pod okiem Wima. W odróżnieniu od niedawnej historii z Babiej Góry przy której turystka byłą ratowana przez GOPR nawet Wim Odpuszczał żeby nie tracić palców czy stóp. Tutaj jednak chęć zdobycia szczytu przewyższyła nad objawami które wskazywał na konieczność odwrotu.

Jedną z ciekawszych rzeczy w książce które stosuje każdy człowiek a nie wie dlaczego jest opisane zjawisko drżenia podczas wyjścia z pod prysznica. Jest to jeden ze sposobów uzyskanie ciepła przez organizm w celu ogrzania się. Jednak jeżeli jesteśmy długo pozostawieniu na niską temperaturę wytwarza się tłuszcz brązowy który według autora chroni m.in niemowlęta.

Druga ciekawostka jest dla osób mających problem z cukrzycą. Wystawiono 8 mężczyzn w wieku 55-65 lat z nadwagą i cukrzycą na temperaturę 14 stopni. Nic w tym dziwnego ale byli ubrani tylko w szorty. Taki stan trwał przez 10 dni po 6 godzin dziennie i co ważne pod nadzorem lekarza. Jaki był tego efekt? Organizm usuwał cukier o 43 % lepiej niż przed badaniem.

Cała książka jest naszpikowana różnego rodzajem badań i definicji naukowych.Tłumaczy między innymi jak działa metoda oddychania na poziomie nauki. Ogólnie przesłanie książki jest takie że po przez rozwój cywilizacji i nowych technologi człowiek odciął się od pewnych zjawisk przez co ograniczył efekt walki lub ucieczki które pobudzało w organizmie stres a także reakcje obroną.

Pierwsza część książki to opowieść o Wimie Hoffie oraz krokach jakie przeszedł autor. Potem mamy dużą liczbę badań naukowych. Następnie autor odwiedza inne ekstremalne osoby . Sam sprawdza się też w morderczym biegu. Przed tymi wydarzeniami mamy opisane historie kliku osób jak Kaspera Van Der Mulena i jego przypadek szybkiego leczenia się czy Henka Van Den Bergha który zwalczył reumatoidalne zapalenie stawów.

Sam zacząłem stosować metody z książki. Może nie są spektakularne ale już są małe efekty. Podczas prysznica zmniejszam temperaturę wody. Dotychczas 40 stopni było temperaturą idealną . W chwili obecnej jest o parę stopni mniej a woda nie kiedy jest zimna. Małymi krokami do przodu.

Należy pamiętać że nie dla każdego są takie metody. Dlatego trzeba uważać żeby nie skończyć jak Pani kierującej się na Babią górę. Polecam tą książkę ze względu na dużą ilość badań które opisują jak funkcjonuje nasz organizm.Każde stosowanie metod należy omówić z lekarzem

admin

Udostępnij
Opublikowane przez
admin

Skomentuj post

10 Ciekawostek o Wejherowie

Wejherowo to miejscowość na pomorzu która posiada 50 tyś mieszkańców i wchodzi w skład Małego…

5 miesięcy dawno
Książki za 5zł.

Książki za 5zł.

Gdzie można kupić książki za 5 zł? Pierwsza myśl to wszelkiego rodzaju namioty lub outlety…

5 miesięcy dawno
Recenzja Amazfit T-rex

Recenzja Amazfit T-rex

W dzisiejszych czasach nie kupuje się zegarka a smartwatch. Rynek smartwatchy i opasek rozwinął się…

5 miesięcy dawno
Ciekawe miejsca: Sopot Strzeleckie Wzgórze

Ciekawe miejsca: Sopot Strzeleckie Wzgórze

Uwielbiam zwiedzać wszelkiego rodzaju punkty oraz wzgórza widokowe na których można podziwiać okolicę. Ubolewam że…

7 miesięcy dawno
Ciekawe miejsca – morskie oko w Sopocie

Ciekawe miejsca – morskie oko w Sopocie

Tak wiem że może to zdziwić ale Sopot posiada miejsce nazywane Morskim Okiem i nie…

7 miesięcy dawno
Przedwojenna Polska w liczbach – recenzja

Przedwojenna Polska w liczbach – recenzja

Wiele razy słyszałem że w przedwojennej Polsce gospodarka rozwijała się bardzo szybko podatki były niskie…

8 miesięcy dawno